Back in the game – powrót do branży eventowej po urlopie!

Urlopy, wakacje i piękna pogoda – było tak wspaniale, jednak wszystko, co dobre, szybko się kończy – zwłaszcza wolne dni i wypoczynek. W związku z tym trzeba zostawić dobre wspomnienia i powiew nadmorskiej bryzy za sobą i wrócić do rzeczywistości. Eventy czekają, pracy nie ubywa, a ty musisz w końcu zacząć ogarniać.

Wraz z początkiem września przybyła ponura, deszczowa pogoda, co od razu sprowadziło nas na ziemię i wcale nie ułatwia lepszego skupienia.  Widząc masę uczniów w czarnobiałych barwach zmierzających na rozpoczęcie roku szkolnego jak na skazanie, widzisz też siebie. Idziesz do pracy z podobną miną, tylko w innym ubraniu. Bo wiesz, co cię czeka. Krok w rzeczywistość, która wypełznie spod wakacyjnej palmy i trafi cię w czuły punkt.

Kiedy wszyscy na raz wracają z urlopu

Dlatego na mailach zaczyna się prawdziwe szaleństwo. Odgrzebywanie tematów sprzed miesięcznego urlopu Prezesa firmy X (od którego przecież musiała być akceptacja projektu), albo pani z agencji PR, która zaraz po urlopie postanowiła iść na zwolnienie i ślad po niej zaginął. A teraz zasypują cię mailami dotyczącymi tematu, o którym już dawno zapomniałeś. Kiedy sobie o niej przypominasz, okazuje się, że już dawno jest nieważna i musisz w jakiś dyplomatyczny sposób im to wytłumaczyć. Właśnie, dlaczego zawsze robisz za pośrednika i kogoś od przekazywania „złych wieści”? A no tak, bo postanowiłeś zostać Event Managerem.

Powrót Króla

Skoro z urlopu wracają wszyscy, to znaczy, że wraca też przełożony. Z naładowanymi bateriami i  głową pełną pomysłów. A także nowymi projektami do zrealizowania. Tylko czekasz na to spotkanie, na którym dowiesz się, ile masz do zrobienia, a potem namiętnie przeliczasz godziny na realizację w głowie. I dochodzisz do znanego wszystkim wniosku – doba ma 24 godziny, tydzień 7 dni, a ty przecież musisz spać i mieć jakiś weekend, żeby druga połówka, rodzina i znajomi się na ciebie nie obrazili. Załamujesz się więc i wracasz do pracy. No bo ktoś to musi zrobić, a tym kimś jesteś ty. Piękne wyróżnienie.

Wrzesień – początek eventowego szaleństwa

Mówią, że wrzesień to styczeń dla mody. Okej, to prawda. Ale czemu nikt nie mówi, że wrzesień to styczeń dla eventów? W końcu to wtedy (zupełnie, jak w przypadku mody!) zaczyna się nowy sezon i dzieje się tyle, że głowa mała. Agencje mają urwanie głowy, a wszystkie obiekty w mieście mają tysiące zapytań o rezerwację akurat na termin wrześniowy. Dlatego najlepiej zaklepać wrześniowy termin na event już wcześniej, najlepiej rok wcześniej! Albo kilka. Choć kto wie, kiedy okaże się, że dany obiekt jest już passe i teraz najlepiej robić w takim, który dopiero co wyrósł jak grzyb po deszczu. Musisz być więc czujny i śledzić rynek niczym Wilk z Wall Street!

Pourlopowa załamka

Wszyscy, którzy wrócili z wakacji to przerabiają. Laba, słońce, oderwanie od codziennych obowiązków, a nawet odcięcie od internetu. Niektórzy w końcu w ten sposób wypoczywają i wcale nie ma co się im dziwić. Jednak powrót do życia bywa okrutny – przebodźcowanie, z którym zmagamy się na co dzień potrafi być naprawdę wykańczające. Maile, telefony, social media, nawał obowiązków w pracy i co najważniejsze – całokształt pracy Event Managera. A jak wiadomo ta praca jest nieco stresująca. Dlatego nagły powrót bywa okrutny.

Lawina, jak w poniedziałek, tylko gorzej

Coś w tym jest, że zwykle po długiej nieobecności coś nagle się dzieje. A to zwrócenie uwagi na coś, czego nie zrobiliście, albo jakiś mały lub większy fakap, albo… fakap, który zrobił ktoś inny, ale jakimś dziwnym trafem oberwało się tobie. Tak często wyglądają poniedziałki. I tak wyglądają powroty z urlopu, tylko sto razy gorzej.

Szkoleniowy zawrót głowy

Jak już wspomnieliśmy – we wrześniu wszystkie dzieci wracają do szkoły, więc zasiadają do książek i pilnie się uczą. Możesz zrobić to samo – to świetny miesiąc, aby z wypoczętym umysłem po wakacjach nabyć nowej wiedzy! Chcesz podszkolić się w event managemencie? Potrzebujesz kreatywnej inspiracji? Chcesz z lepszym skutkiem szukać klientów? Mamy dla ciebie rozwiązania w postaci szkoleń dla Event Managerów na każdym etapie ścieżki zawodowej!

–> ZOBACZ SZKOLENIA EVENTOWE!

Czy można przygotować się na mniejsze lub większe zło? Czyli jak wrócić do życia bez uszczerbku na zdrowiu!

Jak to mawiają, jeśli tuż po powrocie z urlopu było dobrze, to przygotuj się, że zło uderzy znienacka! A tak zupełnie na serio – nie ma sytuacji bez wyjścia i na ciężkie powroty mamy kilka porad.

  • Ostatni dzień urlopu po prostu sobie zostaw. Spędź go z rodziną, czy coś, ale najlepiej w mieście, w którym pracujesz. Przygotujesz się mentalnie na to, że twoje wakacje po prostu się kończą.
  • Albo jeśli to cię nie przekonuje, to po prostu wyjedź sobie nad jezioro i ciesz się ostatnim dniem wolnego. W końcu są różne typy osób i jedne cieszą się chwilą, a drugie panikują. Dlatego dowiedz się, co jest dla ciebie odpowiednie. Byleby na drugi dzień nie żałować.
  • Ponoć ta porada jest dość banalna. Ale nie każdy o tym pamięta. Dlatego przypominamy o niej wszystkim starym wyjadaczom i mówimy o niej także młodym wilkom. Pamiętaj o tym, aby nie zostawiać za sobą bałaganu idąc na urlop. Po prostu. W ten sposób zniwelujesz ilość zła, które może cię spotkać po powrocie z wakacji. Będziesz mieć wszystko poukładane, a argumenty, których użyjesz, będą zgodne z prawdą.
  • Rób listy, planuj, korzystaj z narzędzi! Radziliśmy to już nie raz, radzimy kolejny. Bo działa. W ten sposób łatwiej odświeżysz sobie wszystkie rzeczy, o których już dawno zapomniałeś przez swój okres wypoczynku. Zajrzysz do kalendarza czy aplikacji i od razu będziesz wiedzieć, co się dzieje. Polecamy skorzystać z takich narzędzi jak Asana, Google Kalendarz czy Nozbe.
  • Nie stresuj się. Wszyscy wiemy, że to takie lanie wody, bo przecież stresuje się każdy. Ale po urlopie zwykle jest się wypoczętym, dlatego warto dać sobie dzień czy dwa na „odświeżenie materiału” i wrócenie do gry. Nikt was za to nie zagryzie. Będziecie mieć dużo pracy, ale podejdźcie do tego na spokojnie, bez stresu i zbędnych irytacji.
  • Jeśli chcesz wiedzieć, co się działo w branży, to po prostu staraj się śledzić media branżowe. Dobrze jest śledzić nas na Facebooku – tam serwujemy codzienną dawkę inspiracji i nowinek ze świata eventów. Dzięki temu małym wysiłkiem możesz zyskać bieżącą wiedzę dotyczącą tego, co się dzieje w branży. Możesz zapisać się też na nasz newsletter i co tydzień otrzymywać eventowy zastrzyk informacji!