Divorce party – nowy trend imprez prywatnych!

Wokół rozstań narosło wiele negatywnych mitów. Rozłam relacji kojarzy się ludziom wyjątkowo negatywnie – z rozpaczą i zakończeniem ważnego etapu w życiu. Dzisiaj walentynki, święto zakochanych. Niemal wszystkie pary celebrują wielkie uczucia i bycie razem. Jednak czy zakochanie to jedyny powód do świętowania? Okazuje się, że z takim samym impetem można świętować rozstanie, na przykład podczas divorce party! Oczywiście, jeśli odpowiednio podejdzie się do tematu.

Dobre nastawienie to połowa sukcesu. Impreza rozwodowa to świetny powód do tego, aby zakomunikować światu nowy rozdział w naszym życiu! W końcu rozwód nie musi kojarzyć się negatywnie. Jeśli kończy się jeden etap, to oczywiste, że rozpoczyna się drugi. Dlatego rozmawiałam z Katarzyną Waszczuk, założycielką Diamond Moments, która specjalizuje się w wydarzeniach rozwodowych!

Zacznę od klasycznego pytania – skąd pomysł na organizowanie divorce party?

Zaczęło się od standardowych imprez – to było bardzo wcześnie, od 14-15 roku życia pracowałam przy WOŚP-ie czy imprezach jeździeckich. Później natomiast szukałam pewnego rodzaju niszy w branży eventowej, aby wyróżnić się na tle wielu firm organizujących różnego rodzaju wydarzenia. Początkowo zajmowałam się organizacją niestandardowych ślubów – przyjęcia plenerowe, śluby humanistyczne. Później wraz z nadejściem trendu z zachodu do oferty włączyliśmy baby shower i  wydarzenia rozwodowe.

Czym są śluby humanistyczne?

Jest to alternatywa dla osób, którym nie wystarcza standardowy ślub cywilny lub wyznaniowy. Ceremonia ma charakter bardziej indywidualny – mamy pełną dowolność dotyczącą przebiegu uroczystości, spersonalizowaną treść przysięgi. W Polsce ślub humanistyczny nie ma mocy prawnej, w związku z czym nie musimy podpisywać żadnych dokumentów. Na uroczystości nie potrzebujemy urzędnika, księdza, ani żadnego innego kapłana, tylko mistrza ceremonii.

Często śluby humanistyczne robione są po latach jest to doskonałe rozwiązanie dla długoletnich małżeństw jako ceremonia odnowienia przysięgi. Jest to jednak rozwiązanie nadal mocno krytykowane wśród środowisk religijnych i konserwatywnych. Spotykam się z różnymi opiniami.

Aż przyszedł czas na imprezy rozwodowe.

Rozstania są trudne, zwłaszcza po wieloletnich związkach. Według skali stresu Holmesa i Rahe’a rozwód stanowi DRUGIE, zaraz po śmierci współmałżonka z najbardziej stresujących wydarzeń, jakie mogą nas spotkać w życiu. Jednak coraz więcej par lub świeżo rozwiedzionych osób chciało celebrować swój nowy start szczególnie, że na zachodzie divorce party są bardzo popularne.

Pierwszą taką imprezę zrobiłam dla moich przyjaciół. Po prawie 10 latach związku coś się u nich wypaliło. To wspaniali ludzie, którzy po dziś dzień tworzą niesamowity team w biznesie. Niestety, zabrakło czegoś w życiu prywatnym.  Po wielu rozmowach, doszliśmy do wniosku, że to wcale nie jest takie najgorsze rozwiązanie. To był nowy początek! A jeśli nowy początek, to dlaczego nie zrobić z tej okazji imprezy?

Czy to prawda, że to głównie celebryci organizują imprezy rozwodowe?

Tak, i też należą do mojego grona klientów. Najczęściej właśnie dla nich organizujemy takie imprezy.

W takim razie kim są Twoi pozostali klienci?

Imprezy tego typu to także moda, dlatego częściej organizujemy je w dużych miastach wśród pracowników korporacji albo w środowisku artystycznym. Czyli tam, gdzie ludzie są bardziej otwarci na nowości.

Kto zazwyczaj decyduje się na taką imprezę – obie strony, czy tylko jedna? Twoją grupą docelową są panie czy panowie?

Różnie. Czasami pary podejmują decyzję wspólnie, a czasami robią to oddzielnie. Wśród klientów przeważają kobiety, ale panów w tym roku – a mamy dopiero luty – było już trzech! Więc to całkiem niezły wynik.

Jak wygląda taka impreza?

To wszystko zależy tak naprawdę od indywidualnych oczekiwań klienta. Zacznijmy od tego, że to nie jest jedynie impreza, a cały proces zmian. Najpierw musimy ocenić, jakim typem jest osoba, którą przez ten proces przeprowadzimy. Czego potrzebuje, czym się interesuje, jak chciałaby spędzić czas, jakie ma dominujące cechy osobowości. Dopiero na tej podstawie proponujemy pewne rozwiązania. Ostatnio organizowałyśmy wieczór burleski, na którym panie mogły nauczyć się burleski i poczuć się bardziej kobieco. Często wyjeżdżamy by zapewnić paniom spojrzenie na sytuację z odpowiednim dystansem. Organizujemy warsztaty rozwojowe, które pomagają paniom zbudować nowy wizerunek i  przede wszystkim pewność siebie, która często jest mocno zachwiana podczas rozwodu lub w wyniku nieudanego związku.

Pracujemy z coachami, psychologami, a nawet stylistami bo warto pamiętać o tym, że kobieta po rozwodzie często potrzebuje holistycznej opieki.  Pokazujemy, jak można iść dalej. Wiele kobiet przestaje dbać o siebie i o swój rozwój, nie tylko ten związany z wyglądem zewnętrznym, ale też intelektualny i zawodowy. Dlatego stymulujemy kobiety do nowego spojrzenia na siebie i swoje potrzeby. Impreza jest tylko dodatkiem do całokształtu. Dla mnie najważniejsze jest to, aby osoby trafiające do mnie odzyskały pozytywną energię.

Czego oczekuje klientka, która nie chce imprezy, tylko taki zbiór indywidualnych atrakcji?

Czasami wiąże się to ze spełnianiem marzeń – jazda konna, skok ze spadochronem, nauka tańca. Jeśli ktoś całe życie siedzi w domu – pokazujemy, że można żyć inaczej. Mieć swoje pasje, zainteresowania, pomagamy czasem nawet znaleźć pracę. Tego typu panie często potrzebują zmiany sposobu myślenia – tutaj przychodzą z pomocą konsultacje z psychologiem. Jednak należy pamiętać o tym, że w niektórych przypadkach 2-3 spotkania ze specjalistą nie odmienią komuś życia. Naszym zadaniem jednak jest pokazanie takiej osobie innej drogi, doradzenie, sprawienie, aby poczuła się lepiej. Zadajemy często tym paniom takie pytanie: „co byś zrobiła, gdybyś mogła zrobić wszystko?”.

Jaka jest odpowiedz taka standardowa?

„Jak to?” i później jest cisza. Wiele osób nie zdaje sobie sprawy z tego, że mogą w życiu robić coś więcej. Ludzie nie wiedza jak zacząć, albo po prostu im się nie chce. Kobiety często mówią, że się poświęciły rodzinie. Słyszałam już chyba wszystkie wymówki świata – nie mogę wziąć życia w swoje ręce, bo sobie z tym nie poradzę / bo jestem za nieśmiała / bo boję się ludzi / bo bez męża jestem niekompletna / bo nadaję się tylko do siedzenia w domu / bo… Dlatego chcemy, aby ludzie dostrzegli, że na swoją pasję mogą wygospodarować 2-3 godzinki tygodniowo i to wcale nie odbierze im czasu i energii – tak, jak często myślą.

Zdarza się, że takie osoby wam dziękują za to, że odmieniłyście ich życie?

Tak, bardzo często słyszymy to właśnie w rekomendacjach. Takie działania mają między innymi przygotować osobę do wejścia w nową relację w przyszłości!

Z niektórymi naszymi klientami mamy stały kontakt, jedna z nich już niedługo… stanie na ślubnym kobiercu po raz drugi!

Mi prywatnie bardzo mocno zależy, by każda z kobiet, która znajdzie się pod moimi skrzydłami mogła odzyskać wiarę w ludzi, związki, miłość. Sama wiem, jak to jest zakończyć wieloletnią relację, przewartościować swoją codzienność, utracić wiarę w ludzi. Dajemy im pozytywne emocje. Jasny komunikat: Hej, zaczynasz nowe życie!

Wracając do samego divorce party – co w przypadku, kiedy dwie osoby chcą zrobić wspólną imprezę?

Ostatnio mieliśmy taki przypadek i zorganizowaliśmy licytację przedmiotów. Sprzedaż mieszkania, zmiana drogi życiowej, para się rozstała, więc pomysł bardzo im się spodobał. Mieli wspólne rzeczy, które razem kupili więc zrobiliśmy licytację. Zatrudniliśmy konferansjera, który prowadził licytację, można było zgarnąć naprawdę niezłe fanty za niewielką cenę! Tym sposobem w bardzo zabawnej atmosferze – bez wyszarpywania sobie rzeczy – związek został oficjalnie zakończony.

Dla jakiej największej ilości osób zorganizowaliście imprezę rozwodową?

Największe nasze wydarzenie rozwodowe było na sto osób.

Jakie tematy królują na divorce party i jakie trendy przewodziły u was w 2018?

To wszystko zależy od preferencji klientów. Mieliśmy imprezę w stylu country – tutaj jedną z atrakcji była nauka jazdy konnej. Zorganizowaliśmy też event w stylu warsztatów burleski. Pojawiła się również impreza… anty męska, skrajnie feministyczna, gdzie przewodziło hasło „mężczyzna twój wróg”. Było również militarne spotkanie, wśród panów. Bo to, co dla nas ważne – chcemy odczarować mit, że impreza to jedynie jedzenie, picie i tańce. Pokazujemy, że można pobawić się również w inny sposób.

Zdecydowanie w 2018 wśród pań dominowały tematy kobiecie, ale największą furorę robili także płonący kelnerzy, a u panów motywy militarne. Zdarzało się, że „kawaler z odzysku” na specjalne życzenie swoich przyjaciół był porywany na niespodziankową imprezę rozwodową! Jak na wieczór kawalerski. Mój wspólnik jest kaskaderem, co znacznie ułatwia takie działania.

W jaki sposób udało się to zrobić?

Znajomy wspomnianego kawalera umawia się z nim wieczorem i taki niczego nieświadomy pan zostaje wciągnięty do auta i wywieziony!

Wiele powiedziałaś o kobietach. Co się dzieje w przypadku panów? Czego potrzebują po rozwodzie?

Oprócz sportów i tematów militarnych popularnością cieszy się… szkoła uwodzenia! Poza tym modnymi atrakcjami jest po prostu aktywne spędzanie czasu. Mężczyźni uciekają w sport, pojawiają się takie rozrywki jak laser tag, gokarty, quady, strzelnica, paintball czy skoki ze spadochronem jako skok w nowe życie!

W jaki sposób takie imprezy postrzegane są wśród ludzi? Pytam o to, ponieważ nietrudno zauważyć, że nasze społeczeństwo jest jednak dość konserwatywne.

Mężowie moich koleżanek się mnie boją. Bo myślą sobie „Aha, to nie dość, że nas rozwiedziesz, to jeszcze imprezę zrobisz” ;). Ale tak zupełnie poważnie, temat divorce party jest przyjmowany z dużym uśmiechem, a czasem wręcz niedowierzaniem. Ludzie dopytują, jak to wygląda, są bardzo ciekawi, bo to zdecydowanie coś nowego w Polsce.

Katarzyna Waszczuk, Diamond Moments, – fot. Anna Pabijańczyk

Ile tego typu wydarzeń robicie i kiedy jest na nie największy popyt?

To zależy od miesiąca. Najwięcej rozwodów jest jesienią, dlatego wtedy potrafimy organizować od 5 do 12 wydarzeń miesięcznie. Jeśli chodzi o dni tygodnia, to czwartek, piątek i weekendy. Działamy wyjazdowo, sporo organizujemy w trójmieście, w Poznaniu, Krakowie czy w Warszawie

Jeśli para decyduje się na divorce party, to jak to wygląda w praktyce? To dość delikatny temat, często zdarza się, że jedna ze stron jeszcze sobie nie poradziła z rozstaniem. Czy zdarza się, że ludzie pokłócą się ze sobą? Co się dzieje w takiej sytuacji?

Zazwyczaj nie, ponieważ impreza już jest po wszystkim, kiedy ludziom opadają emocje. Para robi takie przyjęcie razem, to nie po to, żeby zrobić aferę. Zanim podejmiemy współpracę, naciskam na spotkanie z obojgiem, by zminimalizować ryzyko konfliktu na linii klient-organizator. To ważne, ponieważ w tej branży na wizerunek pracujesz latami, a stracić możesz w kilka minut.

Jeśli widzimy, że ludzie żyją w wielkiej niezgodzie, nie podejmujemy się takiego działania. Kiedy podczas takiej rozmowy widzisz, że coś jest nie tak, to nie możemy takiego eventu zorganizować. Natomiast jeżeli chodzi o to przerzucanie się, kto sobie lepiej radzi po rozstaniu, to faktycznie zdarza się, że ten temat lub inne wypływają na atmosferę. Na takim wydarzeniu musi być mediator, który załagodzi niepotrzebne konflikty w razie, gdy takowe się pojawią.

Wspomniałaś wcześniej o antymęskiej imprezie. Często klientki mają takie pomysły?

Niezbyt często, jednak zdarza się, że ktoś chce mieć na swoim divorce party jakąś atrakcję, która będzie miała na celu ośmieszenie byłego małżonka. Zdarzał się stand up czy impro ośmieszające taką osobę, jednak my tego unikamy i odradzamy. Takie aktywności, jeżeli dana osoba nie jest jeszcze do tematu zdystansowana, pogłębiają złość i smutek.

Jak odradzacie?

Sugerujemy i pokazujemy, że można inaczej. Nie warto skupiać się na negatywnych emocjach, lepiej przy okazji takiego wydarzenia zainwestować w siebie. Na szczęście znaczna większość pań decyduje się na właśnie taki rozwój wydarzeń. Chcemy zamykać rozdział i nastawić się pozytywnie, nie palimy pamiątek :). To w końcu rozpoczęcie nowego etapu życia!