Hologramy zamiast żywych zwierząt? Tak wygląda cyrk przyszłości!

Niemiecki cyrk Roncalli po raz pierwszy w historii zaprezentował nietypową wersję tej rozrywki. Na arenie zamiast żywych, dzikich zwierząt pojawiły się… hologramy! Technologia holograficzna pozwala na uzyskanie wielu efektów i możliwości – więc słonie czy inne zwierzęta, które goście cyrku mogli zobaczyć, robiły sztuczki i zabawiały publiczność. Jednak przy produkowaniu tego rodzaju widowiska nie ucierpiała żadna, żywa istota!

W ostatnim czasie sprawy cyrku ze zwierzętami zostają coraz mocniej nagłaśniane. Tego typu rozrywka ma wielu przeciwników i działania tych „wędrownych placówek”, które wykorzystują zwierzęta w swoim show są surowo potępiane. We wielu polskich miastach zakazano wstępu takim cyrkom, a te miejscowości, w których jeszcze takich działań nie podjęto, bojkotują przyjazdy grup wykorzystujących zwierzęta.

Początki cyrku sięgają XIII wieku. Choć na początku stawiano w nich głównie na utalentowanych ludzi, później przez setki lat kultywowano występy tresowanych zwierząt. Wraz ze wzrostem świadomości o cierpieniu zwierząt powstaje wiele alternatyw dla „tradycyjnego” cyrku, o których pisaliśmy już w jednym z naszych tekstów.

Czytaj: Dlaczego zwierzęta na evencie to zły pomysł?

Jak będzie wyglądać przyszłość cyrku? Czy holo-zwierzęta mogą zastąpić te prawdziwe i dać im wreszcie wytchnienie od realizowania „zachcianek” i serwowania rozrywki wielu ludziom? Możliwe, że hologramowe zwierzęta uzupełniające występy ludzi w cyrku stają się właśnie tą przyszłością.

Berlińska trupa Roncalli swoją karierę rozpoczęła w 1976 roku i od tego czasu regularnie występowała, także z udziałem zwierząt. Dlatego decyzja o rezygnacji ze zwierzaków to ogromny krok do przodu. Bernhard Paul, założyciel grupy cyrkowej zainwestował w nowe technologie około pół miliona euro. Dzięki temu widzowie mogą obejrzeć etyczny i piękny pokaz zwierząt bez ich cierpienia. Hologramy zostały tak zaprojektowane, że są widoczne z każdego miejsca w cyrku.