INSTA SPOT – CHWILOWY TREND CZY STAŁY ELEMENT PROMOCJI EVENTU?

Każdy z nas ma świadomość, że jeśli czegoś nie ma w sieci, to tak naprawdę można powiedzieć, że nigdy się nie wydarzyło. W czasach kiedy social media to najpopularniejsza forma kontaktu ze światem zewnętrznym, nie powinniśmy ignorować tego typu faktów. Nawet jeśli nie jesteśmy zwolennikami platform społecznościowych, musimy zaakceptować aktualnie panujące na świecie trendy. Natłok informacji i wszelkich komunikatów promocyjnych jest ogromny, dlatego by nie zginąć w tłumie trzeba się jakoś wyróżnić z pokazaniem swojego projektu.

Ogromna ilość newsów dodatkowo sprawia, że jesteśmy wyczuleni na autopromocję, a co za tym idzie coraz ciężej jest nam zbudować wiarygodny przekaz. Dobrym sposobem na nienachalną reklamę okazują się być INSTA SPOTY – czyli instalacje artystyczne z zachowaniem brandingu naszego eventu. Ładne, niestandardowe, kreatywne, przemyślane. Spoty, które zachęcą uczestników do zrobienia sobie zdjęcia i wrzucenia go na swój profil z oznaczeniem eventu. Alternatywne rozwiązanie na znane wszystkim, jednak już nie tak lubiane, ścianki prasowe.

JAK TO SIĘ ZACZĘŁO?

Jakiś czas temu do kilku miast w USA zawitała wystawa The Happy Place. Jej celem było zwyczajne wywołanie uśmiechu odwiedzających. Słodkie, przerysowane instalacje od razu skradły serca nie tylko dzieci, ale i dorosłych widzów. Zdjęcia pojawiające się w sieci zrobiły ogromne zamieszanie, tym samym stając się jedną z najpopularniejszych atrakcji turystycznych. Być może ta wystawa nie jest idealnym przykładem sukcesu, ponieważ jej założeniem było uszczęśliwianie ludzi, a jak finalnie się okazało – stojąc w długiej, wielogodzinnej kolejce po jedno zdjęcie ciężko było o uśmiech. Trzeba jednak przyznać, że były to początki instagramowych pokoików czy instalacji skrojonych pod ładny feed. Zaraz potem pojawiła się kolejna wystawa Museum of Ice Cream działająca na bardzo podobnych zasadach, a ta z kolei ma zdecydowanie lepszy PR. W większości monochromatyczne przestrzenie, z różnymi figurami lodów w gigantycznych rozmiarach zalały internet. To pewnie nie jedyna, ale zdecydowanie jedna z głównych inspiracji dla scenografów pracujących z największymi gwiazdami showbiznesu.


Mindy Weiss pracująca od wielu lat dla rodziny Kardashianów miała okazję wykazać się kreatywnością na słynnych przyjęciach świątecznych, urodzinach, ślubach, rocznicach czy przyjęciach baby shower. Obszerne relacje sióstr i goszczących na eventach celebrytów dotarły do milionów ludzi na całym świecie. Ten sam trend powędrował na imprezy gigantów z segmentu fashion. Tzw. ‘side parties’ na dużych festiwalach muzycznych typu Coachella, Rock in Rio czy Sonar Festival już nie tylko prześcigały się w tym jakie gwiazdy u nich zagoszczą, ale również tym który wyróżni się lepszą scenografią. Dzięki instalacjom zgodnym z ruchem ‘instafriendly’ organizowane wydarzenia zasłużyły na serię publikacji, przekazywanie relacji insta story i mocno lajkowane zdjęcia na feedzie gwiazd.

ALE CO TO MA WSPÓLNEGO Z MOIM EVENTEM?

Zacznijmy od użycia wyobraźni. Wchodzisz na event branżowy. Mijasz drzwi wejściowe, recepcję, wchodzisz na salę gdzie znajduje się scena główna z ekranem multimedialnym. Siadasz. Na scenie pojawia się prowadzący, zapowiada artystę i… kolejnego artystę. WOOW. Tancerze, akrobaci, świetny wokalista. Nagrywasz krótki filmik na swoje insta story. Piszą znajomi. ‘Co to za artysta’, ‘Wow, ale głos, kto to?’, ‘Ale pokaz, daj namiar na tego magika’.

A TERAZ ODWROTNA SYTUACJA.

Wchodzisz na event. Przed samym wejściem widzisz starego cadillaca. Z jego maski, bagażnika i okien dosłownie wypadają kwiaty. Dymiarka dodaje instalacji jeszcze więcej charakteru. ‘WOOW’ myślisz sobie ‘ale czad, muszę zrobić zdjęcie’. Od razu wrzucasz na swoją relację. Już Ci się podoba; skoro takie jest wejście – ciekawe co będzie w środku? Mijasz drzwi, recepcję. W drodze do sali głównej wpadasz na monochromatyczny pokój. Insta spot z brandem marki, która produkuje event. W środku instalacji panuje niecodzienny design – sensoryczne ściany, meble na suficie. Wchodzisz do środka i robisz kolejne zdjęcie. Event jeszcze się na dobre nie zaczął, a Ty już wrzuciłeś dwa mocno brandowane elementy. Dostajesz mnóstwo wiadomości od znajomych. ‘Gdzie to jest?’ ‘Co to za event? Można wpaść?’ ‘Woow zazdro, chciałbym zobaczyć to na własne oczy’. Instalacja znajdująca się przed obiektem przyciąga coraz więcej osób, bo poza Tobą kilkunastu innych uczestników opublikowało ją w sieci.

A teraz popatrzmy na to od drugiej strony. Jesteś organizatorem pierwszego eventu i chcesz sprawdzić ruch w sieci po Twoim wydarzeniu. Zaledwie kilka postów, może jest więcej ale widocznie nie oznaczyli eventu, lub zapomnieli dodać hasztagu. To w głównej mierze osoby, które były na evencie jako zaproszeni goście. Marne szanse że nowy klient zainteresuje się Twoją marką.

Sprawdzając jednak publikacje po produkcji drugiego eventu wpisujesz hashtag w wyszukiwarce i sam nie wiesz jak długo będziesz jeszcze skrolować. Postów jest mnóstwo, a co najważniejsze wszystkie otagowane zostały poprawną nazwą wydarzenia. Osoby, które nie znały Twojej marki nagle zaczynają sprawdzać co robisz. Brawo, dotarłeś do nowych klientów, być może zostaną z Tobą na dłużej.

CZYM CECHUJĄ SIĘ INSTA SPOTY

  • to zazwyczaj nieduże instalacje o wymiarach 3×3 m lub 4x4m, jednak można zauważyć, że wraz ze skalą eventu rośnie wymiar instalacji,
  • monochromatyczne lub multikolorowe,
  • znajduje się w nich charakterystyczny element, na którym można usiąść lub oprzeć się o niego, zazwyczaj umieszczony w centralnym punkcie spotu,
  • recykling i ruch ‘zero waste’, czyli nadanie drugiego życia przedmiotom skazanym na utylizację. np. stare opony malowane na pastelowe kolory, wózki sklepowe lub stare beczki, świetnym przykładem są kreacje scenograficzne polskiej marki TASTY DESIGN
  • wykorzystanie dziecięcych przedmiotów w rozmiarze XXL,
  • branding eventu znakomicie wkomponowany w design spotu,

JAK TO DZIAŁA W POLSCE?

Można powiedzieć, że trend się rozkręca. Nie jest jeszcze bardzo powszechny, jednak w głównej mierze zauważamy sprawdzone, klasyczne rozwiązania, które niezbyt mocno się wyróżniają. Zdecydowanie jednak imprezy muzyczne, artystyczne czy też modowe zaczynają stosować to rozwiązanie. Jeżeli jesteście w Warszawie koniecznie wybierzcie się do MUZEUM COSMOS, gdzie zobaczycie instalacje w trochę większym wymiarze, natomiast będąc w Krakowie pójdźcie na kawę do kawiarni BUBBLE TOAST, gdzie poczujecie się jak w krainie pinteresta.


SABINA MENTEL

Właścicielka agencji TASTE of ART – event creators, wdrażającej autorskie projekty w życie, jak i współpracującej na zasadach B2B z innymi agencjami z branży rozrywkowej. Producent wydarzeń artystycznych oraz doświadczona event manager z pasją do tworzenia niezapomnianych koncepcji. Pasjonatka designu. Pod szyldem TASTY DESIGN pracuje nad koncepcjami scenograficznymi wydarzeń.

Share