Miasto wolności – Pol’and’Rock Festival (Woodstock) 2019 od zaplecza

Przystanek Woodstock (aka Pol’and’Rock) to miejsce na ziemi dla setek tysięcy osób, które – tak jak powiedziała Nosowska – „czują się tu lepiej niż w domu”. To ogromne zbiorowisko bardzo różnych i barwnych osobowości, działające jak niezawodna maszyna i jednocześnie podkreślające indywidualność każdego z osobna.

Co sprawia, że zwykłe pole w Kostrzynie nad Odrą na kilka dni staje się magicznym miejscem, w którym zwykli ludzie zachwycają się zwykłymi ludźmi, pomagają sobie z uśmiechem, a na koncertach płaczą ze szczęścia? Czy sprawiają to działania organizacyjne i komunikacja marketingowa czy może wszechobecne poczucie wolności i uzewnętrznienie dziecka drzemiącego w nas przez cały rok? Po wielu latach obserwowania Festiwalu okiem uczestnika i okiem branży uważam, że jedno i drugie płynnie ze sobą gra tworząc niesamowite środowisko i atmosferę.

EKOLOGIA PARASOLEM KOMUNIKACYJNYM JUBILEUSZOWEJ EDYCJI

Coroczna idea Festiwalu Miłość, Przyjaźń, Muzyka została w tym roku mocno wzbogacona komunikacyjnie oraz realizacyjnie o Ekologię. Samo oficjalne rozpoczęcie jubileuszowego 25-go Przystanku wyjątkowo zaczęło się od przysięgi złożonej przez wszystkich uczestników o poszanowaniu ziemi, a na całym terenie można było dostrzec, że nie są to puste słowa. Eko aspekty przewijały się w strefach Partnerskich, warsztatach i prelekcjach ASP oraz poprzez akcję Zaraz Będzie Czysto.

Z terenu Festiwalu co roku wyjeżdża około 400 ton śmieci, dlatego niemałym przedsięwzięciem jest upilnowanie na nim porządku. W tym roku oprócz kilkudziesięciu punktów zrzutu śmieci, można było znaleźć punkty segregacji śmieci, skup puszek, recyklomaty oraz zastępcze rozwiązania. Organizator dopilnował, aby na pasażu handlowym nie pojawiły się foliówki, był dostęp do wody, ograniczono zużycie plastiku w strefie gastro poprzez wprowadzenie opakowań eko oraz rozdawano worki na śmieci, aby na bieżąco sprzątać teren.

W Miasteczku Leszka wprowadzono kubki pochodzące w pełni w recyklingu oraz nadające się ponownie do przetworzenia. Zastosowano również kubeczki wielokrotnego użytku, które można wypożyczyć na czas trwania wydarzenia, po czym je zwrócić. Oba rozwiązania miały fajny odzew, ale przy liczbie ok. 750 000 uczestników ciężko oczekiwać, że ludzie idąc do kolejki po piwo będą w niej stać kilkanaście lub kilkadziesiąt minut tylko po to, aby kupić jedno piwo w zwrotnym kubku. Na szczęście Leszek przewidział i to i w swojej strefie nagradzał elektrycznymi hulajnogami osoby, które przyniosły do niej wszystkie surowce wtórne.

Strefa Allegro od początku była utrzymana w duchu eko i podczas tegorocznej edycji mocno postawiła na edukację Waste Less. Na drodze kolejki do Wielkiego Koła zbudowano labirynt ze stacjami informującymi o zagrożeniach dla planety oraz o profilaktyce przeciwdziałania tego skutkom. Poza teorią odwiedzający strefę mogli wziąć udział w warsztatach z tworzenia ekologicznych kosmetyków, środków czystości i pozyskać przyjazne środowisku gadżety.

Nowością na Festiwalu było 100 żółtych koszy od Coca Coli zbierających puszki i plastikowe butelki, które prawdopodobnie na kolejnej edycji Festiwalu pojawią się w przetworzonej formie, np. jako ławki.

W dbaniu o czystość przestrzeni pomogły również Strefa PreZero Chill&Eko oraz Strefa województwa lubuskiego, w których postawiono specjalnie przygotowane butelkomaty i recyklomaty wymieniające butelki i puszki na gadżety.

Pomyślano także o flocie organizatora i tegoroczny Przystanek wsparły firmy Autoweber i Schneider użyczając elektrycznych samochodów, co zmniejszyło emisję o blisko 700 kg/CO2.

W kontekście tego wszystkiego postarałabym się jeszcze o wpływ na wybór gadżetów partnerów, których materiały nie zawsze są eko lub akcesoriów, które są zwyczajnie źle trafione w target i są tym samym zbędne.

POL’AND’ROCK JEST MIASTEM

Festiwal jest wielowątkowy i organizacja całego wydarzenia to potężne wyzwanie pod wieloma względami. To już dawno nie jest zwykłe wydarzenie i kolejny muzyczny festiwal, to budowa całego miasta od podstaw.

Pamiętam, kiedy kilka lat temu na Przystanku pojawiła się specjalnie położona kanalizacja i zadziały się cuda… Po kilku dniach woda pod kranami nie stała już po kolana i dalej mogliśmy oglądać swoje stopy podczas mycia 😉 Podstawiono też europalety i wysypano kamyczki co pokazało, że bardzo prostym zabiegiem można otrzymać super efekty.

Postawienie grzybka, czyli rury z wodą wychodzącej z ziemi to kolejne genialnie proste rozwiązanie idealnie sprawdzające się w upalne dni i przede wszystkim najzabawniejsza atrakcja, która powoduje, że starzy metalowcy bawią się jak dzieci w piaskownicy.

W tym roku dodatkowo miałam okazję podejrzeć zaplecze sanitarne i gastronomiczne, które są równie duże co części właściwe tych stref. Hektolitry dostarczanej ciepłej wody pod prysznice i miliony kilowatów podgrzewających nam obiady zwracają uwagę osoby zboczonej zawodowo.

Zerknęłam również na festiwalowe drogi niedostępne dla ruchu uczestników. Są to wyznaczone trasy między scenami lub drogi dojazdowe dla artystów, które zdecydowanie przyśpieszają poruszanie się po całym terenie.

Jest to też jedyny znany mi festiwal, na terenie którego budowany jest pełnych wymiarów supermarket. Rockowa Wyspa Lidla na tę okazję ściąga swoich pracowników z całego kraju, a na miejscu, będąc za kasą, bawią się wraz z innymi co można zobaczyć na niejednym filmie na youtube.

Podczas wydarzenia działają wszystkie służby. Na miejscu jest zaangażowane ponad 1000 przeszkolonych osób do samego Pokojowego Patrolu pełniących funkcję informacyjną, kilkaset osób z uprawnieniami w Niebieskim Patrolu pełniących funkcję ochrony, około 300 osób medycznych, w tym 20 lekarzy. Obok Dużej Sceny znajduje się szpital polowy wyposażony w najnowocześniejsze urządzenia medyczne, a na całym pozostałym terenie jest umiejscowionych aż siedem punktów terenowych oraz karetki i quady do szybkiej reakcji.

Na szczególną uwagę zasługuje kwestia bezpieczeństwa uczestników Festiwalu, na potrzeby którego stworzono Zintegrowane Centrum Dowodzenia składające się z przedstawicieli służb, zarówno Organizatora jak i Policji z Państwową Strażą Pożarną. Do współpracy włączone są również takie służby jak Państwowa Inspekcja Sanitarna czy Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego. Całe przedsięwzięcie zabezpieczenia trwa kilka miesięcy, a tworzony plan powstaje na podstawie doświadczeń z poprzednich lat oraz analizę aktualnych zagrożeń.

W tym roku, całkowicie przypadkiem, miałam okazję do obserwowania reakcji służb na informację o podłożeniu ładunku wybuchowego w pierwszych namiotach przed główną sceną, gdzie akurat mieliśmy rozbity swój obóz i muszę przyznać, że akcja przebiegła wzorowo.

Do działań podczas realizacji wydarzenia zaktywowane zostają jednostki wodne, lądowe i powietrzne. Nad terenem Pol’and’Rock przez niemal tydzień jest całkowity zakaz wykonywania lotów, a do kontroli przestrzeni powietrznej w tym roku były wydelegowane dwa policyjne helikoptery i specjalistyczny sprzęt. Właśnie dzięki aeroskopowi w 100-tysięcznym tłumie szybko wykryto pod sceną konkretną osobę, która złamała zakaz i wzbiła się w powietrze dronem.

Obszar Festiwalu był monitorowany przez nowoczesne urządzenia oraz subtelne kamery śledzące jednocześnie nie zakłócając uczestnikom pokojowego krajobrazu.

W zapewnieniu bezpieczeństwa i logistyki Festiwalu są zaangażowane dwa kraje. Wydarzenie odbywa się blisko niemieckiej granicy i nasi sąsiedzi także tłumnie przybywają na koncerty, co wiąże się z zapewnieniem zwiększonej kontroli bezpieczeństwa na różnych trasach dojazdu. Tylko w Polsce wydelegowano aż 70 dodatkowych pociągów ze wszystkich stron kraju dla kilkudziesięciu tysięcy przyjezdnych.

Mając na uwadze wyjątkowość sytuacji i późniejszą skrupulatność weryfikacji realizacji poszczególnych warunków organizacji imprezy o podwyższonym ryzyku, m.in. wprowadzenie do współpracy kontrterrorystów, uważam za ogromny sukces zorganizowanie Festiwalu z zachowaniem poczucia totalnej swobody i komfortu dla uczestników. Dlatego Pol’and’Rock w moich oczach nie jest tylko sprawnie działającym miastem, ale jest też miastem wolności.

A SCENA? SCENA JEST GWIAZDKĄ, NA KTÓRĄ CZEKAM CAŁY ROK

Nieporównywalnie wyjątkowa, oddająca atmosferę i idealnie punktująca muzyczny rytm Woodstocku. Setki świateł i ogromna moc dźwięku to coś co czuje się całym ciałem. Możesz nie znać występujących tam zespołów, oni mogli tam nawet nie chcieć się pojawić, a zawsze kończy się tak samo – ogromnym wzruszeniem i zaskoczeniem magii tego miejsca.

Scen na Przystanku jest znacznie więcej. Oprócz Dużej Sceny jest druga zwana przekornie (bo wielkości nie można jej ująć) Małą Sceną, scena Akademii Sztuk Przepięknych, na której odbywają się spotkania z osobami o bogatych osobowościach oraz nocne koncerty, jest też Scena Lecha oraz scena Viva Kultura w Pokojowej Wiosce Kryszny, która w tym roku wyrosła ze swojego dotychczasowego namiotu robiąc wszystkim niespodziankę.

Przystanek Woodstock to też szereg inicjatyw kulturalno – społecznych, to miejsce, gdzie jest luźność w zasadach budowania swoich wiosek na polu namiotowym, dzięki czemu powstają niesamowite instalacje czy mocno alternatywne sceny w dalszych częściach Festiwalu .

To miejsce, gdzie zdecydowanie każdy się odnajdzie, a główna scena będzie jego bijącym sercem.

Share