Mobbing, nękanie, molestowanie – czy to codzienność w pracy hostessy?

Brzmi jak wstęp do scenariusza filmu sensacyjnego, ale niestety to nieprzychylne sytuacje, które występują na evencie. O współpracy z hostessami można napisać grubą księgę. W dodatku w kilku tomach. Nie ma w tym nic dziwnego – w końcu to one najbardziej rzucają się w oczy spośród całego personelu obsługującego wydarzenia. Piękne, zadbane, uśmiechnięte i zawsze pomocne mają także najtwardszy orzech do zgryzienia. Użeranie się z nachalnymi, często agresywnymi mężczyznami. I nie tylko.

Bo warto zauważyć, że praca hostessy ma drugie, mroczne dno. Niejednokrotnie przecież mówiło się o mobbingu, natarczywych uczestnikach eventu, a nawet o molestowaniu. Jak to możliwe, że w XXI wieku takie sytuacje jeszcze mają miejsce? Dziś opowiemy o skrajnościach w pracy hostessy oraz o tym, jak można zapobiegać nieprzyjemnym sytuacjom, które niestety bardzo często przytrafiają się dziewczynom.

 „Ładna” znaczy „głupia”?

Gdzieś niestety utarł się mit, że hostessy są głupie. W eventowej gwarze funkcjonuje nawet słowo „hosia”, które brzmi dość infantylnie. I tak też często organizatorzy i koordynatorzy odnoszą się do dziewczyn. Skoro ładna – pewnie niemądra, więc z góry zostaje skazana jest na lincz. Albo po prostu na mało poważne traktowanie. Dlaczego? Bo tak. Może znać 5 języków, mieć 2 doktoraty  i grać na harfie, a i tak jest po prostu hosią, która ma stać i suszyć swoje białe ząbki co jakiś czas dźwięcznie mówiąc „dzień dobry”. Bo skoro ktoś zarabia wyglądem, to znaczy, że nie jest inteligentny. Oto obiegowa opinia, która jakimś dziwnym trafem nadal funkcjonuje. Nie wiadomo czemu, bo nie można jej poprzeć żadnym logicznym argumentem.

Z tego tytułu niektórzy ludzie współpracujący z hostessami pozwalają sobie właśnie na mobbing. Wydawałoby się, że to niemożliwe, bo przecież wszyscy pracujemy na rzecz jednego projektu, prawda? To niestety nie powstrzymuje koordynatorów, organizatorów czy technicznych przed uszczypliwymi lub napastliwymi komentarzami.

Czym jest mobbing?

To nic innego, jak nękanie, zastraszanie, zaniżanie samooceny i izolowanie od grupy współpracowników. Mobbingiem są wszystkie agresywne komentarze, które nie mają nic wspólnego z krytyką samej pracy i wykonywanych zadań. Mogą dotyczyć wyglądu, pochodzenia, orientacji, stanowiska i praktycznie wszystkich tematów okołozawodowych. Mobbing to również nadmierne krytykowanie osoby wykonującej swoje obowiązki poprawnie, czasem nawet ponad normę; szukanie na nią „haka”. Mobbing skutkuje zatraceniem pewności siebie i zachwianiem przekonania o swoim doświadczeniu czy umiejętnościach zawodowych. Często jest celowym zabiegiem manipulacyjnym, który ma sprawić, że osoba mobbingowana popełni błąd. Warto zauważyć, że człowiek zestresowany, zdenerwowany lub niepewny siebie jest bardziej skłonny do pomyłki.

Leczenie kompleksów mobbingiem, czyli terapia wstrząsowa

Jakie podłoże psychologiczne ma mobbing? Okazuje się, że zwykle całkiem spore. Osoba, która dopuszcza się nękania współpracowników lub osób, które jej podlegają często w ten sposób zaznacza swoją pozycję w danym środowisku. Robi to ze strachu przed tym, że ktoś może przebić jej umiejętności lub okazać się w czymś lepszy, lub po prostu ma obsesję na punkcie bycia w centrum uwagi. To bardzo częsta praktyka osób, które nie są do końca pewne siebie i manifestują swoją osobę w sposób atakujący i agresywny. Takie jednostki mogą nie być przekonane o swoich umiejętnościach, mieć jakąś nieciekawą przeszłość lub zwyczajnie kompleksy. Powodów może być wiele, jednak warto pamiętać o tym, że osoba w pełni zadowolona ze swojego życia i pozycji, ze zdrowym podejściem i stabilnością psychiczną, nie będzie szukała odskoczni wyżywając się na innych ludziach.

W przypadku hostess znacznie częściej mobbingu dopuszczają się kobiety. Nie od dziś wiadomo, że kobiety potrafią być dla siebie nawzajem dość nieprzyjemne, a podłożem są bardzo często wspomniane wyżej kompleksy. Rozmawialiśmy z hostessami, które zdradziły nam historie z ich pracy. Takie, które na eventach nie powinny mieć miejsca, jednak nagminnie się zdarzają.

Pewnego dnia pracując przy jednym wydarzeniu mnie oraz inne dziewczyny nadzorowała kobieta. Niemiła, opryskliwa, pozbawiona manier i oschła. Odnosiła się do nas nieprzyjemnie, jednak szala się przelała, kiedy powiedziała do mnie „A kim ty niby w życiu jesteś? Jesteś ładna i na tym zarabiasz, więc się nie odzywaj.” Zdenerwowałam się wtedy, bo hostessowanie to była moja praca dodatkowa podczas studiów.  Lubiłam to, ale robiłam też w życiu inne rzeczy, dlatego na złość tej kobiecie wymieniłam dwa kierunki studiów, na które uczęszczałam. Kobieta nie odpowiedziała nic, jednak to jej nie przeszkodziło, żeby uprzykrzać nam życie do końca eventu i rzucać uszczypliwymi uwagami. Ludzie zapominają, ze praca hostessy jest dorywcza i dziewczyny, które pracują nie są ani głupie , ani nie znalazły się tam, bo im się w życiu nie udało. Po prostu pracują.

Fakt, że na stanowisku koordynatora hostess może pracować opryskliwy człowiek niezdolny do pracy z ludźmi, to jedno. A drugie – ktoś taką osobę musiał zatrudnić. Pytając dziewczyn, co warunkuje takie zachowanie, nietrudno było spodziewać się innej odpowiedzi, niż zdanie Marleny:

Spotkałam się z nieprzyjemnym zachowaniem częściej od strony innych kobiet, niż mężczyzn. Kobiety są też dużo mniej wyrozumiałe, bardziej wymagające i często zachowują się bardzo opryskliwie – szczególnie tak się wyrażę te mniej urodziwe lub nieładne (może wynika to z kompleksów?).

Taka atmosfera zdecydowanie nie sprzyja pracy hostessy, która przecież powinna być w dobrym nastroju, uśmiechnięta. Jednak czy da się temu zaradzić i wykluczyć takie sytuacje? Z czego to wynika? Odpowiada Monika Bradacz, agencja Mduo:

Brak kultury to zjawisko, z którym spotyka się każdy, kto pracuje z ludźmi. Opanowanie i zachowanie zimnej krwi to podstawa. Wchodzenie w dyskusję z osobami agresywnymi, czy wymienionymi w powyższym przykładzie nie mają żadnego sensu. Nie jesteśmy w pracy, aby udowadniać komuś swoje racje, ale po to, aby wykonać swoje zadania jak najlepiej. Z powyższego przykładu wynika tylko tyle, że hostessa wróci do domu, będzie studiować i rozwijać się dalej, a tamta Pani nadal nie będzie mogła spać spokojnie przez swoje frustracje.

Trudno czasami jest przewidzieć, co może się wydarzyć, dlatego musimy założyć każdy możliwy scenariusz i postarać się zaplanować nasz event tak, aby uniknąć sporów, mobbingu i nieprzyjemności. Mamy kilka rad na to, w jaki sposób możemy wykluczyć lub zminimalizować ilość takich sytuacji.

Jak zniwelować prawdopodobieństwo mobbingu na twoim evencie?
  • Jeśli pracujemy z koordynatorem czy jakąkolwiek inną osobą, która w czasie eventu będzie musiała współpracować z młodymi dziewczynami, to starajmy się jednak, żeby była to osoba empatyczna, z pozytywną energią. Dobrze, gdyby miała zdolności interpersonalne i potrafiła dogadać się z każdym człowiekiem oraz rozwiązywać konflikty. Stawiajmy na ludzi z przyjaznym nastawieniem.
  • Sprawdźmy opinie o tej osobie, popytajmy. Wiadomo, że nie zawsze takie rzeczy wychodzą na światło dzienne – często mobbing stosują ludzie, po których najmniej się tego spodziewamy. Jednak zawsze możemy taką ewentualność wyeliminować, jeśli osoba już od początku wydaje nam się nieprzyjemna i negatywnie nastawiona do ludzi.
  • Uświadamiajmy! Im częściej będziemy mówić o kwestiach mobbingu w pracy i podkreślać, że na takie traktowanie współpracowników się nie zgadamy, to istnieje prawdopodobieństwo, że poszczególne jednostki nie będą sobie na to pozwalać.
  • Dla bezpieczeństwa hostessy powinny mieć kontakt do więcej niż jednej osoby, do której mogłyby się zgłosić w razie potrzeby.
  • Pokazujmy, jaki zespół chcemy stworzyć. Komunikujmy od początku, że atmosfera musi być pozytywna i utrzymana w duchu współpracy, a jakiekolwiek odstępstwa będą eliminowane.
Hostessy-skandalistki – mit, który nie powstał znikąd

Skoro hostessy są pracowite i porządne, a agencje zapewniają najwyższą jakość usług i wykwalifikowany personel, to skąd w takim razie szereg uprzedzeń do tego rodzaju podwykonawcy? Tutaj sytuacja jest dokładnie taka, jak w przypadku przeróżnych grup społecznych. Pewne jednostki, którym podwinęła się noga lub niespecjalnie przykładały się do swojej pracy po prostu pozostawiły taką opinię na temat swojej profesji. Zapewne każdy z was słyszał o przypadku hostessy, która nadużyła alkoholu na evencie. Lub skorzystała z okazji pójścia do hotelu z jednym z klientów. Te przypadki są dość odosobnione, jednak za każdym razem wywołują skrajne emocje i skandale.

Za takimi dziewczynami ciągnie się później opinia, która waży nie tylko na ich losach, ale także na losach koleżanek po fachu. Które akurat niczemu nie zawiniły! I w ten sposób błędne koło się zamyka, bo mit o braku inteligencji hostess lub o „poszukiwaniu sponsora” na evencie nigdy nie przestaje być nieaktualny.

Publiczna kompromitacja

Event dla pracowników, taka typowa impreza firmowa, która odbywa się po targach. Po udanych targach oczywiście trzeba opić sukces korporacji, w związku z tym wszyscy pracownicy bawią się w najlepsze, nie szczędząc swojej głowy. I wątroby! Zbliża się północ, znaczna większość osób zbiera się do wyjścia. Jedna z kobiet także. Postanawia więc skorzystać z toalety, zanim podjedzie jej taksówka. Niestety po wejściu do toalety zastała tam… jednego z członków zarządu w jednoznacznej sytuacji z hostessą. Byli tak pijani, że nawet nie pofatygowali się, żeby skryć się w kabinie. Skonsternowana kobieta szybko wyszła, jednak obrazu ze swojej głowy nie wymaże. Tutaj hasło „co wydarzyło się na evencie, zostaje na evencie” raczej nie będzie na miejscu. Sytuacja, którą zobaczyło kilka osób mówi sama za siebie i pozostawiła niesmak u większości pracowników. Niechęć narosła nie tylko w stosunku do pijanego przedstawiciela wyższego szczebla, ale także do hostessy uznanej za „łatwą” i nieprofesjonalną.

Co więc w przypadku, kiedy na naszym wydarzeniu zdarzą się podobne sytuacje?
  • Przede wszystkim nie wolno pozostawić ludzi „samopas”. To podstawowy błąd. Pracownicy może i mają prawo opijać sukcesy, ale nie powinniśmy w integrację z nimi włączać personelu. Powinniśmy kontrolować sytuację i przede wszystkim nie dopuszczać do tego typu sytuacji.
  • Hostessy powinny wiedzieć, jakie są ich obowiązki i jakie kary grożą za pewne przewinienia – nadużycie alkoholu, ekscesy. Dziewczyny muszą zdawać sobie sprawę z tego, że są w pracy. W umowach konieczne jest uwzględnienie punktów, które mówią np. o tym, jaka kara grozi za nadużycia. Lub po prostu o tym, że nie otrzymają wynagrodzenia.
  • Dziewczyna, która dopuści się takiego skandalu, raczej nie powinna więcej pracować jako hostessa. Dbajmy o jakość naszych pracowników i eventu, żaden klient nie chce u siebie afery. Bo po takiej sytuacji wszyscy zapamiętają skandal, a nie samo wydarzenie.
„Bo sukienka była za krótka” – nasz klient nasz pan, ale bez przesady

Odwróćmy teraz sytuację. W powyższym przypadku mowa była o hostessach, które nie do końca profesjonalnie się zachowują. Jednak co w przypadku, kiedy mamy rzetelnego pracownika, ale za to wyjątkowo natarczywych i irytujących klientów?

Są takie eventy, na których stroje dziewczyn więcej odkrywają, niż zakrywają. Lub po prostu wydarzenia pełne mężczyzn, dla których nawet skromnie ubrana kobieta będzie wielką atrakcją. Wtedy niestety pojawiają się komentarze i nieprzychylne zachowania ze strony uczestników.

Często zdarzają się komentarze z podtekstami. Niestety w przypadku pracy nawet komplementy bywają krępujące. Organizatorzy czasami zachowują się jak sami mniejsi zleceniodawcy. Naprawdę zależy od sytuacji i charakteru eventu. Inaczej jest podczas rozdawania ulotek w koszulce, jeansach i trampkach, a inaczej podczas rozdawania giftów w sukience i szpilkach. Organizatorzy przeważnie mają doświadczenie i w większości przypadków podchodzą do nas profesjonalnie, jednak uczestnicy to już zupełnie inna bajka. Jednoznaczne spojrzenia, krępujące słowa, a nawet dotyk! Odnoszę wrażenie, że ludzie zapominają czasem, że są na evencie, a nie w klubie ze striptizem. Choć nawet tam dziewczyny nie mają prawa być w tak natrętny sposób zaczepiane i molestowane. – mówiła Paula.

Często niestety mówi się o zachowaniach podchodzących pod molestowanie lub po prostu będących molestowaniem. Mężczyźni na evencie potrafią by bardzo natarczywi. Jedna z hostess opowiedziała nam o przypadku, kiedy nachalny klient rozdarł jej rajstopy w próbie „dobrania się” do niej. Jeszcze inna komunikowała nam o licznych próbach zaciągnięcia do pokoju hotelowego czy wciskaniu wizytówek z numerem telefonu. Nieprzyjemne spojrzenia czy próby flirtu również potrafią wprawić w zakłopotanie. Z pozoru niewinny podryw często kończy się bardzo dwuznacznymi komentarzami czy obłapianiem.

Skala problemu jest naprawdę ogromna. Każdy uczestnik i pracownik eventu powinien pamiętać, że takie zachowanie jest po prostu zabronione. Jednak takie sytuacje niestety się zdarzają.

Co możesz zrobić w takiej sytuacji, jeśli jesteś hostessą?
  • Jeśli uczestnik eventu jest wyjątkowo nieprzyjemny, zgłoś to koordynatorowi. Powinien zareagować i odpowiednio się zachować. Żaden człowiek nie ma prawa cię ani obrażać, ani robić czegokolwiek wbrew twojej woli.
  • Dowiedz się, w jaki sposób powinnaś się zachowywać. Irytujących ludzi często warto po prostu lekceważyć. Prawda jest taka, że większość z nich odpuszcza, jeśli się im odmawia lub nie zwraca na nich uwagi. Musisz przyjąć do wiadomości, że taka nieprzyjemna mniejszość klientów zdarza się w każdym zawodzie. Takie sytuacje z ludźmi mogą się przytrafić pani sprzedawczyni w sklepie, księgowej, pani pracującej w call center, a nawet osobie, która jest na stanowisku zarządzającym. Weź to pod uwagę i postaraj nie zwracać uwagi na takie osoby w miarę możliwości.
  • Zachowaj spokój. Nie chodzi tutaj o to, żebyś nie reagowała – wręcz przeciwnie. Jednak agresja, przekleństwa i odpowiadanie chamstwem na chamstwo niczego nie załatwi. Może jedynie wywołać jeszcze większą agresję i nieprzyjemną sytuację dla ciebie oraz organizatora. Dlatego jeśli dzieje się coś złego, zgłoś to. Na evencie przeważnie są koordynatorzy i ochrona. Na początku eventu jeśli nie powiedziano ci, w jaki sposób masz działać w podbramkowych sytuacjach – zapytaj. Znaj swoje prawa.
  • Współpracuj z kompetentnymi agencjami i organizatorami, którzy w razie takiej sytuacji zapewniają osobę, do której możesz się zgłosić. Unikaj „szemranych” eventów, jeśli takie sytuacje to dla ciebie za dużo. Bądź asertywna i naucz się także odmawiać.

Oczywiście zawód hostessy to profesja jak każda inna, a sytuacje, o których dzisiaj wspomnieliśmy mogą pojawić się tak naprawdę w każdej pracy. Bycie hostessą nie warunkuje tego,  że taka dziewczyna od razu zmierzy się z mobbingiem i molestowaniem. My jedynie przestrzegamy przed prawdopodobieństwem takich sytuacji, na które warto przygotować się pracując tak naprawdę w każdym zawodzie.

Istnieje wiele młodych dziewczyn bardzo pozytywnie wypowiadających się o swojej profesji, bo hostessowanie to tak naprawdę miła i przyjemna praca  z ludźmi, na ciekawym wydarzeniu. Jednak nawet w przypadku, kiedy każdy uczestnik eventu jest dla nas serdeczny, a koordynatorzy pomocni, dobrze jest wziąć sobie nasze uwagi do serca. Żeby wiedzieć, jak możemy zachować się i poradzić sobie w podbramkowej sytuacji.