Wolontariat – tania siła robocza, czy droga do kariery?

Wolontariusze – ludzie chętni do działania, pełni pasji, zaangażowania, głodni doświadczeń. To bardzo pożądane cechy, które powinny posiadać osoby stawiające swoje pierwsze kroki na ścieżkach kariery. To oni współtworzą większość wydarzeń i bardzo często ratują sytuację, kiedy organizator już nie domaga.

Jak w rzeczywistości traktowani są wolontariusze? Czy wykorzystywanie ich przez organizatorów jako tanią siłę roboczą, wokół którego narosło tyle mitów i kontrowersyjnych historii jest prawdą? A może jednak to nieprawda i wolontariat jest idealnym sposobem na zdobycie doświadczenia i wkręcenie się w eventową karierę? Dziś rozwiewamy wątpliwości!

Wolontariat na start

Istnieje wymóg w edukacji szkolnej, aby uczeń przynajmniej raz odbył wolontariat dobroczynny. To dobrze – bo dzięki temu nastolatek nabiera wrażliwości na problemy społeczne oraz empatii do drugiego człowieka. W późniejszych latach sam może decydować, którą drogę chce wybrać. Młode osoby angażując się w wolontariat poznają energicznych i optymistycznych ludzi. Widząc ich system pracy chcą zaangażować się w dany projekt i swoich starszych lub bardziej doświadczonych kolegów biorą jako wzór do naśladowania. Często oprócz wolontariatu dobroczynnego młodzi ludzie podejmują się także takiej formy pracy właśnie na eventach, niekoniecznie charytatywnych. Widząc, jak bardzo rozwojowa i ciekawa jest praca przy koncertach, konferencjach czy pokazach mody.

Czy to dobrze? To zależy! Bardzo często dochodzi do sytuacji, kiedy dzięki aktywnemu uczestnictwu zaczynają być dostrzegani przez organizatora. Dzięki temu tacy wolontariusze otrzymują co raz bardziej odpowiedzialne zadania i rozwijają swoje kompetencje i kwalifikacje. Często wraz z rozwojem idą w parze także pieniądze oraz propozycje współpracy. Jednak czasami dochodzi do sporych nadużyć w tej dziedzinie i wolontariusze nie zauważają,  kiedy zaczynają być mocno wykorzystywani.

Rozróżnijmy najpierw dwa rodzaje wolontariatów.
  • Wolontariat eventowy – opierający się na pomocy przy organizacji wydarzeń, na którym skupimy się w tym tekście poniżej.
  • Wolontariat dobroczynny – opierający się na pomocy ludziom lub innym wyższym celom. Często odbywa się we współpracy z fundacjami. Osoby biorące udział w takich akcjach jako pomocnicy sami wiedzą, czego mogą oczekiwać. Swoje działania podejmują kierując się ideą akcji charytatywnej. Jak mówi kilkuletni wolontariusz akcji WOŚP –  Mariusz Szerszeniewski:

Angażuję się w wolontariaty na cele dobroczynne, ponieważ cenię społeczeństwo obywatelskie, które pomaga sobie nawzajem. Wszystkie akcje charytatywne mające w przejaw takiego społeczeństwa dają mi satysfakcje i motywacje do pomagania innym i rozwijania siebie.

Wolontariusz na evencie

W Polsce istnieje wiele wydarzeń, w które ogromny wkład mają właśnie wolontariusze. Dlaczego? Wiadomo przecież, że ekipa osób koordynujących event zwykle jest bardzo mała. Jeśli organizowane jest ogromne wydarzenie na kilka tysięcy osób, potrzeba pomocy do obsługi sal, witania gości, obsługi recepcji, opieki nad prelegentami, gośćmi specjalnymi lub prelegentami, pomocy przy info poincie, pomocy przy strefach targowych lub rozrywkowych czy innych atrakcjach. Co jest najprostszym rozwiązaniem? Znalezienie osób, które zaangażują się w to całkowicie za darmo! Prestiżowy proces rekrutacji, zapewnienie o zakwaterowaniu i zwrocie kosztów za dojazdy kusi chętnych. Jednak informacja, która najbardziej nakłania  do uczestnictwa to zdobycie „kontaktów” oraz solidnego, prestiżowego doświadczenia. W przeciwieństwie do tego, co obecnie mówi się na temat współczesnej młodzieży, mogę zapewnić, że młodzi ludzie są pełni zapału do pracy, myślą o swojej przyszłości i hasło „ zdobycie doświadczenia i „kontaktów” działa na nich zachęcająco.

Czy wszystko w pracy wolontariusza jest łatwe i przyjemne? To zależy od organizatora bardzo często złe incydenty są tuszowane i nie widoczne dla uczestników wydarzenia. Kilkadziesiąt „ludzików” w tych samych koszulkach wykonujących polecone zadania, to się chwali! Wolontariusz biega i ogarnia to, co dzieje się wokół, a event manager koordynuje bieżące sytuacje i reaguje na pojawiające się ewentualne kryzysy. Dlatego możemy powiedzieć, że wolontariusze na evenatach mają rolę „gońca – posłańca”, a organizatorzy „koordynatora operacji Event”.

Tania siła robocza czy roszczeniowy milenials?

Jakie podejście do pracy ma wolontariusz? Jakie są jego obowiązki? To już zależy do organizatorów, a także od podejścia ochotnika do całej sprawy.  Możemy przytoczyć dwa klasyczne scenariusze:

Jeśli osoba zgłasza się jako wolontariusz na jakiś duży event tylko po to żeby wziąć w nim udział i pochwalić się przed kolegami „fejmem”, będzie narzekać na wszystko najbardziej dziwiąc się, że ma pracować. Skorzysta też z okazji napicia się drinka (lub kilku, w końcu są za darmo!), zaczepienia znajomych lub zrobienia sobie kilku pamiątkowych fotek na insta. Następnie pomarudzi organizatorowi, że powinien przecież dostać za to pieniądze. Niestety takie przypadki maja miejsce.

Jednak czasami zdarzają się zupełnie skrajne sytuacje podczas, których to wolontariusze wykorzystywani są jako tania siła robocza – przynieś, wynieś, pozamiataj. Po co zatrudniać osoby sprzątające skoro można zagonić wolontariusza do sprzątania toalety? (Tak! Takie sytuacje się zdarzają). Po co zatrudniać osobę do mycia brudnych naczyń? – Przecież wolontariusz za darmo, z wizją „misji” i zdobycia doświadczenia, zrobi wszystko!  Ponadto bardzo często,  zdarzają się sytuacje gdzie wolontariusze nie mają czasu na przerwę. Pracują z jednym organizatorem ciągle i ciągle, zdobywają już naprawdę ciekawe umiejętności, a pracodawca nadal nie ma ochoty zaoferować im wynagrodzenia. Wręcz przeciwnie – wykorzystuje ich zapał i angażuje do kolejnych darmowych przedsięwzięć.

Niekiedy bujna wyobraźnia organizatorów nie zna granic! Nie wierzycie? Oto przykład:

Jako stowarzyszenie Olsztyn 2.0 pomagaliśmy jako wolontariusze w organizacji wydarzenia – Olsztyn Street Art. Od samego początku współpracy nie traktowano nas poważnie. Podczas finału akcji z przyczyn losowych nie mogłem być wtedy obecny na evencie. Jak się dowiedziałem, co główny organizator wyprawiał z moim zespołem, to wpadłem w szał. Nasza niepełnosprawna przyjaciółka z zespołu – Zosia była usadzona na stoisku z puszkami z farbą – akurat pod wiatr tak, że to wszystko leciało na nią podczas malowania, inna osoba z mojego teamu była zaginiona do garów bez wiedzy nikogo innego, a jak ktoś zapytał, gdzie jest, to kierownik eventu odpowiadał że na górze, ale żeby tam nie iść, bo nie ma potrzeby. Moi przyjaciele byli traktowani wtedy niepoważnie i bardziej jak niewolnicy. Organizator sam prosił  moje stowarzyszenie o pomoc przy organizacji tego wydarzenia. Marnował mój czas i wielu innych osób z mojego zespołu, czarował promocją i owocną współpracą, a sprowadzało się to do niewolnictwa, a obiecane podziękowanie za wolontariat otrzymałem po pięciu miesiącach. – mówi Herkules Pierewoj – członek stowarzyszenia Olsztyn 2.0.

Kiedy wolontariusze sięgają po pieniądze?

Jak pracować, żeby nie zwariować? W którym momencie wolontariusz może pozwolić sobie na rozmowę o wynagrodzeniu? Co wypada, a czego nie?

  • Tak naprawdę trzeba tutaj zdrowego podejścia. Warto pamiętać o tym, że wolontariat daje ogromne możliwości i roszczeniowa postawa jest w takiej sytuacji po prostu nie na miejscu. Albo decydujesz się na tego rodzaju pracę, albo nie. Wszystko zazwyczaj jest jasno ustalone od początku i to nie tak, że „pracodawcy są źli i wykorzystują ludzi”. Wolontariat to wykonywanie usług non profit. To jest od początku zaznaczone. Jeśli się go podejmujesz, to musisz się z tym liczyć.
  • Powinieneś również mieć na uwadze, że czasami będziesz musiał wykonać coś, czego nikt ci wcześniej nie powiedział. Organizator i ludzie pracujący w agencji eventowej też to muszą robić. Jednak apelujemy tutaj do event managerów, aby bardziej precyzyjnie określali zakres obowiązków. Jeśli natomiast obowiązki nie są od początku znane i na produkcji panuje mały chaos, uprzedźcie wolontariuszy, że mogą na nich czekać „bojowe zadania”.
  • Gdy zdobyłeś już odpowiednie doświadczenie i uważasz, że masz na tyle rozwinięte umiejętności, by pracować za normalną, uczciwą pensję, to po prostu porozmawiaj z przełożonym. Zamiast narzekać na to, że robisz coś za darmo, postaraj się to zmienić. Jeśli przełożony nie chce cię zatrudnić, to może czas rozejrzeć się za czymś innym? Być może za pracą przy mniejszym evencie, za to płatną? Wybór tak naprawdę należy do ciebie i to ty powinieneś odpowiednio wycenić swoje umiejętności.
Wieloletni wolontariusz, działacz społeczny i koordynator projektowy ujmuje to w następujący sposób:

Młodzi ludzie zgłaszają się na wolontariaty w celu nabrania doświadczenia. Sam to robiłem. Kiedy zauważają, że ich umiejętności są już zbliżone do wiedzy organizatorów zaczynają domagać się wynagrodzenia. Osobiście uważam, że ze strony organizatora, warto zapewnić wolontariuszom  w ramach „zapłaty” szkolenia – to wynagrodzi trudy pracy.

Droga do kariery

Inny punkt widzenia na kwestię dużej ilości pracy ma wielu wolontariuszy  angażujących się w duże eventy z pasją, pracą i poświęceniem, jak na ludzi głodnych doświadczenia przystało.

Konrad Szymczak wolontariusz FashionPhilosophy Fashion Week Poland mówi:

Zaczynając na Fashion Weeeku w Łodzi i pracując po 16h dziennie przez 4 dni za darmo wiedziałem na co się piszę. Pracowałem w każdej sekundzie na tyle, na ile mogłem. Po wydarzeniu zaczepił mnie mój przełożony i zapytał, czy chcę pracować przy kolejnym evencie. Za pieniądze. Później były kolejne, a z czasem zaczęły pojawiać się coraz większe pieniądze. Teraz mając swoich wolontariuszy na takich wydarzeniach, dbam o to żeby dać im jak najwięcej wiedzy i doświadczenia. Osoby, które ciężko pracują i się sprawdzają są zabierane na płatne zlecenia. Cała reszta zawsze dostaje upominki w podziękowaniu za czas i zaangażowanie. Często wydarzenia są zamknięte i niedostępne dla zwykłych ludzi, a wolontariat otwiera drzwi do tej branży. Mi otworzył. A to od nas zależy, czy to wykorzystamy.

Czy rzeczywiście wolontariusze to tania siła robocza? Jak widać istnieje wiele opinii. Wszystko zależy od podejścia jednej i drugiej strony. Warto jednak podkreślić, że obecnie zmieniają się standardy pracy i rekrutacji wolontariuszy, w celu uniknięcia nieprzyjemnych incydentów. Jest wiele przykładów, kiedy wolontariat stał się pierwszym krokiem w karierze danej osoby, jak i wiele przykrych historii. Szanujmy ludzi, z którymi pracujemy, doceniajmy ich starania, sprawiajmy aby czuli się częścią zespołu. Bo to właśnie oni pracują na sukces całego wydarzenia wspierając organizatora.